środa, 16 października 2013

Gazowany rosół

Dziś rozpoczynamy cykl kuchni molekularnej. Na początek klasyk polskiej kuchni zdefiniowany na nowo. Rosół - kto z nas nie kojarzy tego wspaniałego dania z dzieciństwem, z babcią, z talerzami, z poparzonym językiem czy krzykiem zabijanej kury ? Iluż filmowców zajmowało się już tematem? Wspomnę chociaż Wajdę, Pasikowskiego, Spielberga czy też państwo Petelscy, w których to filmie "Kazimierz Wielki" Maciej Orłoś, grający tytułową postać, w jednej z ostatnich scen je rosół jednocześnie zostawiając Polskę murowaną (plakat i kadr z filmu - patrz bonus na samym dole).

Zresztą, król Kazimierz znany był z zamiłowania do rosołu, przypomnę Wam tylko słynny portret, gdzie Kazimierz Wielki pozował z ręką w rosole, tudzież w pustym talerzu po zjedzeniu rosołu, wśród historyków ciągla trwa o to spór. Oceńcie sami:




Przychodzą mi na myśl też wspaniali artyści śpiewający o rosole: Maria Peszek, Grubson, King Crimson, Metallica czy Alibabki, które śpiewały:

Babka rosół mu nalała
Babka rosół mu nalała
Siwą główką pokiwała
Zjadaj i bądź zdrów!

Lecz gdy łyżkę zjadł rosołu
Zjadł rosołu
Już nie podniósł się od stołu
Zaszkodziło mu.


Rosól jadł Mickiewicz, Sienkiewicz, Reymont i Curie-Skłodowska. Pili go Polacy i Krzyżacy pod Grunwaldem już w 1409 roku! Rosół znosił wszelkie podziały na przestrzeni lat, zachowały się kroniki filmowe pokazujące gdy rosół jedzą razem Mann z Materną, Maciej z Marianem, Kaczyński ze Schetyną czy Majdan z Nergalem, wystarczy poszukać na youtube.

Zdefiniować to danie na nowo to karkołomne zadanie, które mam nadzieję chociaż trochę mi się udało.

Czego potrzebujemy:
- marchew
- nieżywe i nieużywane elementy kurczaka, oczyszczone
- sól (kilogram)
- pieprz (200dkg)
- woda (średniotwarda)
- cebula (eko)
- majeranek (suszony)
- kawałek pora (niekoniecznie kawałek)
- syfon
- sito (czyste)

Trudność 10/10

Ekono: 10/10

Smak: 9/10

Klarowność: 5/10

Sposób przygotowania:

Rosół gotujemy klasycznie - do wody wrzucamy oczyszczone kawałki kurczaka, dodajemy warzywa, przyprawy i gotujemy 3 godziny. Oczyszczamy szumy! Z szumami się nie uda; to tak jakby prowadząc samochód kupić bezalkoholowe piwo, które ma alkohol! Na koniec, gdy rosół jest już zdatny do jedzenia, przelewamy go przez sito do dzbanka i czekamy aby ostygł. UWAGA: NIE GOTUJEMY MAKARONU! Gdy rosół ostygnie, odparowujemy z niego wodę tak, aby zostało nam coś takiego:



Następnie, zalewamy wrzątkiem skondensowany przysmak i wlewamy do syfonu - po schłodzeniu! Nabijamy syfon świeżym nabojem i gdy goście siedzą już wygodnie w fotelach, rozlewamy świeżo nagazowane danie do kubków. Można to podać z lodem. Starajmy się nie podawać dania w talerzach i z makaronem - gaz szybko uleci i co ? Z naszej molekularnej niespodzianki nici. Wyjdziemy na zwykłych kucharzy co bez sensu kupowali syfon żeby podać gościom zwykły rosół, a tego nie chcemy.



Można też wlać rosół do butelek i zakręcić. Można się nim wtedy delektować w innych sytuacjach np. jadąc w dusznym autobusie czy przedziale PKP, tudzień lecąc samolotem na wakacje. Zdrowo, świeżo i innowacyjnie. Można rosół sprezentować rodzicom, koleżankom czy kolegom, na Dzień Kobiet, Chłopaka czy Walentynki - rób co chcesz!


Pamiętajmy o środowisku - zużyte naboje wyrzucamy do śmietnika, a nie na trawę czy na boisko szkolne, tam są dzieci!


W kolejnym przepisie żur-żelki lub cukierki o smaku żurku z kiełbasą i boczkiem.

UPDATE: dostałem sporo telefonów z pytaniem jak duża jest moja kostka po odparowaniu wody - poniżej zdjęcie porównawcze z zapałką:


BONUS






11 komentarzy:

  1. Widziałem coś podobnego w Atelier Amaro ale Twój wygląda dużo lepiej. Zapewnie smakuje nieziemsko!

    OdpowiedzUsuń
  2. coś wspaniałego! niepowtarzalny smak i aromat, gasi pragnienie i kaca w trymigach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy to prawda, że w Bochni gazują rosół gazem propan butan?

      Usuń
    2. poniekąd to prawda

      Usuń
  3. To nie samowite, jesteś genialny!!!!
    Czy będzie tez przepis na barszcz czerwony podawany z cyklotronu?

    OdpowiedzUsuń
  4. Gazowany rosół na gorąco jest idealny na jesienne słoty!

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam serdecznie, nasz klient z Azji jest zainteresowany sprowadzeniem większej ilości na tamtejszy rynek. W związku z tym mam pytanie ile rosołu byłby Pan w stanie przygotować w terminie do końca listopada. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Do końca listopada już niewiele czasu. Może Kasik Wielki (konkubina Kazika) dałaby radę. Chociaż Radosław też da radę. Przecież jest Radosławem.

    OdpowiedzUsuń
  7. ale pojebana akcja

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy podobnym sposobem można przyrządzić także botwinkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można, ale bez wiórów bo zatka - z gazem nie ma żartów

      Usuń

dodaj coś od siebie! nie wahaj się!