Minęło 10 lat od ostatniej ankiety, gdzie na pytanie "Co następne?" - wygrały żur-żelki. 10 lat dopracowywałem przepis żeby właśnie dziś, 5 kwietnia, Wam go udostępnić - spieszyłem się z przepisem na Święta.
Sprawa jest prosta, okazało się. Wystarczy normalnie zrobić żur, a później odpowiednio operując żelatyną, stworzyć to cudo kuchni molekularnej. Te Święta nie będą takie same jak wszystkie poprzednie!!!
Dużym plusem jest to, że dzieci, które nie lubią żurku, można łatwo oszukać formą żur-żelka - zjedzą ze smakiem i może nawet podziękują.
Trudność: 5/12
Smak: 10/11
FIT: YES
Składniki:
- butelka zakwasu - Żurek
- garnek
- żelatyna
- wytłoczki/foremki silikonowe
- łyżeczka chrzanu
1. Do litra gotującego się bulionu wlewamy zakwas, dodajemy majeranek i łyżeczkę chrzanu i po zagotowaniu czekamy 2 minuty
2. Do naczynia z miarką wlewamy litr gorącego żurku
3. Do tego litra wsypujemy opakowanie żelatyny
4. Przygotowujemy wytłoczki/foremki na nasze żelki albo "lody" żurkowe
5. Ostrożnie wlewamy żurek z żelatyną do foremek
6. Po ostygnięciu wkładamy do lodówki i po godzinie - WUALA, można spożywać!
Czy warto było czekać? Żur-żelki można zabrać do poświęcenia, na wycieczkę, na spacer, do kina, do teatru, na rower, w góry, nad morze, nad jezioro, praktycznie tylko wyobraźnia nas ogranicza.
SMACZNEGO!!!
PS. Pozostałą część żuru należy zjeść metodami tradycyjnymi, z talerza, łyżką.
Żurek na patyku!












Warto było czekać! Szkoda, że przepis nie pojawił się w lockdownie, ale jak to mówią - lepiej późno niż wcale! Super.
OdpowiedzUsuńW przygotowaniu: pierogi z żurem.
OdpowiedzUsuńWybornie, juz wiem co wrzuce jutro do lunch-boxa mojemu bombelkowi!
OdpowiedzUsuńcała klasa będzie musiała się obejść smakiem!
UsuńCzekam na kolejne przepisy gdzie łamiesz monotonię kuchni świata.
OdpowiedzUsuńDzięki za inspirację!
OdpowiedzUsuń